Posty

Trossachs i Stirling

Obraz
Nastał ostatni dzień naszego pobytu w Szkocji. Poranek, podobnie do poprzednich obudził nam przepiękna pogodą. Zjedliśmy proste "schroniskowe" śniadanie w Highland Way Hotel i wyruszyliśmy w drogę. Naszym celem na dziś był region Trossachs, czyli obszar zalesionych dolin i wzgórz oraz jezior leżących na wschód od Ben Lomond, w obszarze Stirling. Nazwa pochodzi od nazwy małej leśnej doliny, która znajduje się w centrum tego obszaru, ale obecnie jest ogólnie stosowana do szerszego regionu. Duża część obszaru Trossachs jest objęta ochroną na mocy różnych przepisów dotyczących ochrony przyrody, w tym Rezerwatu Przyrody Lasu Wielkiego Trossachs. Trossachs stanowią część Parku Narodowego Loch Lomond i Trossachs, który został założony w 2002 roku. Obszar ten od dawna jest odwiedzany przez turystów ze względu na względną bliskość dużych ośrodków populacji, takich jak Glasgow i Stirling, i nadal jest popularny wśród spacerowiczów, rowerzystów i turystów.  Malownicze rejsy łodzią po Lo...

Glenfinnan i Glen Coe

Obraz
Kolejny poranek był podobny do poprzednich. Przywitał nas rześka, bezchmurną pogodą. Po hotelowym śniadanku wyruszyliśmy w kierunku Fort William. Po drodze rozkoszowaliśmy się wyrazistymi widokami. W pewnym momencie napotkaliśmy ciekawe zjawisko meteorologiczne. Wśród pięknej słonecznej pogody z bezchmurnym niebem pojawił się wał chmur w dolinie, która podążaliśmy. Po kilku kilometrach wał chmur pozostał za nami, a my dalej rozkoszowaliśmy się piękną pogodą. Przybyliśmy do Fort William (miasto w zachodniej Szkocji, w jednostce administracyjnej Highland, historycznie w Inverness-shire), które leży u podnóża najwyższego szczytu Szkocji Ben Nevis i nad brzegami zatoki Loch Linnhe. Fort William jest ośrodkiem turystyki (takie nasze Zakopane). Znajdują się tu ruiny zamku, muzeum, gorzelnia whisky. Miasto liczy ok. 10 tys. mieszkańców. W Fort William nie zatrzymaliśmy się jednak, bowiem skręciliśmy w kierunku Glenfinnan, by... nie spóźnić się na pociąg kusujący pomiędzy Fort William a Mallai...