Trossachs i Stirling

Nastał ostatni dzień naszego pobytu w Szkocji. Poranek, podobnie do poprzednich obudził nam przepiękna pogodą. Zjedliśmy proste "schroniskowe" śniadanie w Highland Way Hotel i wyruszyliśmy w drogę. Naszym celem na dziś był region Trossachs, czyli obszar zalesionych dolin i wzgórz oraz jezior leżących na wschód od Ben Lomond, w obszarze Stirling. Nazwa pochodzi od nazwy małej leśnej doliny, która znajduje się w centrum tego obszaru, ale obecnie jest ogólnie stosowana do szerszego regionu.

Duża część obszaru Trossachs jest objęta ochroną na mocy różnych przepisów dotyczących ochrony przyrody, w tym Rezerwatu Przyrody Lasu Wielkiego Trossachs. Trossachs stanowią część Parku Narodowego Loch Lomond i Trossachs, który został założony w 2002 roku. Obszar ten od dawna jest odwiedzany przez turystów ze względu na względną bliskość dużych ośrodków populacji, takich jak Glasgow i Stirling, i nadal jest popularny wśród spacerowiczów, rowerzystów i turystów.  Malownicze rejsy łodzią po Loch Katrine są popularne wśród turystów: parowiec SS Sir Walter Scott, zwodowany w 1899 roku, nadal jest w użyciu. Great Trossachs Path, jeden z Wielkich Szlaków Szkocji, to 48-kilometrowa trasa odpowiednia dla spacerowiczów, rowerzystów i jeźdźców konnych. Biegnie między Callander na wschodzie a Inversnaid na brzegach Loch Lomond na zachodzie, przechodząc wzdłuż północnych brzegów Loch Katrine i Loch Arklet. 


Nim jednak przemierzyliśmy Trossachs odwiedziliśmy pobliską destylarnię Glengoyne.




Ceny niektórych Whisky przyprawiały o zawrót głowy



Następnie odwiedziliśmy nieodległy Glennfinish Canyon. Jest to 24-metrowy wąwóz wyrzeźbiony przez potok Carnock Burn. Wzdłuż wąwozu po obu stronach przebiegają ścieżki, z których w paru miejscach można zaglądnąć w dół do parowu uważając jednak by doń nie zsunąć się. Podążając wzdłuż wąwozu znaleźliśmy po pewnym czasie wejście do niego. Wąskie zejście było dość karkołomne, po chybotliwych schodach. Dno parowu było urokliwe i tajemnicze. W centralnym punkcie wąwozu znajduje się płaska skała, przypominająca stół, a nazywana Pulpitem Diabła. Dojść do niej można było brodząc w potoku.




Kanion położony jest wśród łąk i zagajników



Karkołomne zejście do wąwozu


Pulpit Diabła



Pulpit Diabła widziany z góry

Ścieżka wzdłuż wąwozu







Wąwóz widziany ze ścieżki

Po ekstremalnych wrażeniach  Gennfinish Canyon udaliśmy się do urokliwej miejscowości Aberfoyle.




W miejscowej kafejce raczyliśmy się herbatą i ciastkiem

Objechaliśmy następnie Trossachs zatrzymując się nad Loch Katrine. Obyliśmy spacer wzdłuż jeziora obserwując pływające po nim statki turystyczne. Była sobota i był tam duży ruch turystyczny.








Okolice jeziora były urokliwe, upajaliśmy się widokami w promieniach przypiekającego słońca. Czas był jednak udać się w dalsza drogę, bowiem w planie mieliśmy odwiedzić Stirling.



Stirling (gael. Sruighlea, wym. [ˈs̪t̪ruʝlə]; scots Stirlin) – miasto w środkowej Szkocji, położone nad rzeką Forth, ośrodek administracyjny jednostki Stirling, historycznie stolica hrabstwa Stirlingshire. zamieszkuje w nim 45 tys. mieszkańców. Tu 11 września 1297 odbyła się słynna bitwa wygrana przez powstańcze siły szkockie. W 1967 otwarto w Stirling uniwersytet, który urósł do rangi jednego z największych ośrodków naukowych Szkocji. Miasto znane jest ze słynnego zamku Stirling Castle – to renesansowy zamek królów szkockich z końca XV i XVI wieku. Zamek był ulubioną rezydencją Stuartów. W 1543 był miejscem koronacji młodej Marii Stuart, późniejszej królowej Szkocji. W Stirling są najlepiej zachowane mury miejskie w Szkocji.

Do Stirling przybyliśmy późnym popołudniem. Wpływ na to miały nie tylko uroki Trossachs, ale i korki na drodze. W efekcie nie udało nam się zwiedzić zamku, a jedynie popatrzeć nań z zewnątrz. Zamek robił wrażenie.


Ulice w centrum Stirling


Cmentarz u podnóża zamku



Zamek


Ze wzgórza zamkowego roztaczały się widoki



W Stirling zjedliśmy pyszne fish and chips.



Udaliśmy się autostradą do Edynburga, gdzie mieliśmy zaplanowany nocleg w hotelu obok lotniska.


Nazajutrz wczesnym rankiem mamy odlecieć do Polski, kończąc w ten sposób naszą krótką podróż po Szkocji, ot tak w "szkocką kratę".





Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Tytułem wstępu

Glenfinnan i Glen Coe